Anielica z poprzedniej notki przypadła wam do gustu, ciekawa jestem jak będzie z dzisiejszą pracą? Osobiście mam mieszane uczucia, sukienka wyszła dość fajnie, aczkolwiek martwi mnie układ ułożenia rączek. Anioł z założonymi rękami, czy to dobry pomysł? Nie jestem przekonana, ale właściwie, czemu nie? Pomysłów i rozwiązań może być wiele. Anielica jest ładna i to jest najważniejsze ;)
No to teraz tradycyjnie zdjęcia.

W kolejnych notkach będziecie miały okazję zobaczyć urodzinową, a następnie jesienną anielicę :) Jestem prawie pewna, że tamte wam się spodobają.
Buziaczki ;*





